Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
buffy-summers
Sleeper
Dołączył: 25 Lis 2005
Posty: 2667
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 17:30, 18 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
właśnie. dlatego nie miała czasu na naukę
ale Snyderek nie mógł tego zrozumieć i dlatego też o wszystkie dziwne zdarzenia w szkole ją posądzał.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
malna
Into The Woods
Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 1201
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Nie 12:13, 04 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Zadziwia mnie jak wiele osób tutaj wytyka Buffy wprost tępotę. Akurat poziom inteligencji pogromczyni zapisuję wysoko na liście jej zalet. Owszem, niejednokrotnie błyszczała ignorancją, ale umiejętność rozróżnienia wiedzy istotnej i zbędbnej w jej przypadku (ciągły brak czasu) również świadczy o tym, że miała głowę na karku. Wielokrotnie w serialu jest podkreślane, że Buffy potrafi szybko kombinować, czym popisuje się najczęściej w czasie akcji - jej pomysły i wykorzystanie wszystkiego, co pod ręką są imponujące. Tak jak było już wspomniane potrafiła się w ważnym momencie zmobilizować i na egzaminie poradziła sobie doskonale, na studiach pisała prace nawet wyżej oceniane od tych autorstwa Willow. Komentarze też ma z reguły świetne. Myślę, że idealnie do niej pasuje angielski termin "street smart", bo typem naukowca faktycznie nie była, ale to nawet by mi do niej nie pasowało.
Widzę multum zalet tej postaci (jednej z moich ulubionych spośród wszystkich fikcyjnych stworzeń) i bardzo niewiele wad. Do tych ostatnich zaliczam tendencje wodzowskie, ale to moja subiektywna alergia, bo właściwie zdolności przywódcze to podobno plus. Lubię silne osobowości, ale tylko jeżeli nie przekraczają pewnej granicy wpływu na innych, co Buffy się zdarzało, zwłaszcza w ostatniej serii.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
MissIndependent
Halloween
Dołączył: 04 Mar 2010
Posty: 159
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Czw 18:57, 15 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
mnie do niej najbardziej pasuje określenie "smart ass". no chyba, że to to samo
nie czytałam wszystkiego, co wcześniej napisaliscie, ale... zgadzam sie z malną. Buffy z całą pewnoscią tępa nie była. po prostu nie miała czasu na naukę i była zbyt... hmm... żywiołowa?? w gorącej wodzie kapana?? ... by zakopać się w książkach i szukać rozwiązania. poza tym, od tego jest Giles. ona jest od działania. ale inteligencji jej odmówić nie można. pamiętacie ten jej test pod koniec szkoły średniej, którego wynik decydował, o tym czy ktoś ma start na studia?? Buffy wypadła świetnie. dobra, dalej... jest wygadana (to zaleta, bo mało co jest gorsze od chwili, gdy zapominasz języka w gębie. czego jej brakuje - nadrabia tupetem) jest bystra (S3, Ep. "Amends": '...the Harbingers of death. Nothing shall grow above or
below...', dziewczę chwilę mysli i juz wie....). upór. zawziętość. wielkie serce. lojalność wobec przyjaciół. oddałaby życie za każdego z członków Scooby Gangu (dobra, może przy Cordelii by się chwilę zawahała....). potrafiła połączyć swoje życie prywatne z gromieniem wampirów i zrobiła to całkiem nieżle. może nie znalazła złotego środka, ale bycie pogromczynią nie przesłoniło jej świata. nawet w 7 sezonie.
Cytat: | Do tych ostatnich zaliczam tendencje wodzowskie, ale to moja subiektywna alergia, bo właściwie zdolności przywódcze to podobno plus. |
to zdecydowany plus. i Buffy naprawdę jako przywódca się sprawdziła. może kilka razy przekroczyła granicę, nie jest ideałem (dzięki Bogu, bo ideały są nudne) ale gdyby nie jej tendencje wodzowskie to Scoobies by placem do tyłka nie trafili zginęliby dziesieć tysięcy razy. sorry, taka prawda. za to powinna dostać kredyt zaufania. duży.
co do wad... nie nazwę tego wadą, ale rzeczą, która mnie w niej drażniła zawsze było to, że mężczyznom łatwo było zrobić na niej wrażenie. była głodna uczucia i momentami jej desperacja była aż zanadto widoczna. najczęściej bardzo źle sie to dla niej kończyło. osobiście uważam, że zwiazek z Angelem był, mimo wszystko, najzdrowszą jej relacją z płcią przeciwną. inna wada: głupia nie była, ale czasami zachowywała się jak blondwłosa naiwną gąska w dosłownym tego słowa znaczeniu
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Giles
Never Kill a Boy on the First Date
Dołączył: 15 Sie 2010
Posty: 58
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 17:01, 19 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Zabawne ale jej największe wady właściwie pokrywają się z zaletami - O co mi chodzi? Otóż jest bardzo bohaterska i oddana przyjaciołom, a to nie zawsze wychodzi jej na zdrowie. Mam na myśli to, że w sezonie szóstym zamiast zająć się sobą i odnaleźć się po traumatycznych przeżyciach jakimi był powrotu z zaświatów, Buffy stara się uparcie wejść w rolę zastępczej matki, oddanej przyjaciółki i bohaterki. Na początku nawet powiedziała Spikeowi aby ten w żadnym razie nie mówił jej przyjaciołom, że ci wyrwali ją z nieba. Po porostu za bardzo martwi się o cudze uczucia, nie zważając na własne, co się na niej źle odbija. Tak samo czuła do siebie pogardę po związku ze Spikiem - tak jakby bohaterka nie miała prawa do chwili słabości i wiecznie musiała się wstydzić nawet za związek, który był wynikiem psychicznego cierpienia. Zwyczajnie chciał bym by dała sobie trochę więcej luzu, pozwoliła sobie odetchnąć i dała sobie sposobność na znalezienie siebie samej, zamiast brać na barki odpowiedzialność za rzeczy, które w jej stanie psychicznym wyraźnie ją przerastały. A, że inni oczekiwali od niej, że wiecznie będzie bohaterką? Ich problem, ostatecznie poświęciła dla nich życie, czy można oczekiwać od kogoś jeszcze więcej?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group, Theme by GhostNr1
|
|