Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Czy zgadzasz się z przesłaniem odcinka? |
Nasze wybory nas określają |
|
50% |
[ 1 ] |
Jeśli nasze wybory nie mają znaczenia, nic nie ma znaczenia |
|
50% |
[ 1 ] |
|
Wszystkich Głosów : 2 |
|
Autor |
Wiadomość |
miss_noone
Dirty Girls
Dołączył: 20 Lis 2005
Posty: 3072
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sunnydale
|
Wysłany: Pon 19:36, 26 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
no ale tak calkiem slepym zostac? ciezko by mu bylo
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zuz@
Entropy
Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 2282
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Polanica
|
Wysłany: Pon 20:45, 26 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
Trzeba być twardm
Przyzwyczaiłby się po pewnym czasie...chyba
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Storyteller
Dear Boy
Dołączył: 28 Lis 2005
Posty: 1013
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z daleka...
|
Wysłany: Nie 14:18, 02 Lip 2006 Temat postu: |
|
|
Właśnie jestem po 5 sezonie! Jednym słowem: Ally McBeall z kłami wampira... Bleee
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Clickers
Fool For Love
Dołączył: 28 Lis 2005
Posty: 1095
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 20:28, 02 Lip 2006 Temat postu: |
|
|
e tam przesadzasz , po mimo wielu niedociagniec, sprzecznosci itp. 5 sezon jest bardzo dobry jak na samo zakonczenie serialu, jest bardzo interesujacy wlascie przez swoja innosc, jest w nim sporo ciekawych odcinkow, kilka zaskakujacych watkow, spike i illyria ... Nie podobal ci sie ani jeden odcinek?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Storyteller
Dear Boy
Dołączył: 28 Lis 2005
Posty: 1013
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z daleka...
|
Wysłany: Nie 21:53, 02 Lip 2006 Temat postu: |
|
|
Jakby mi sie chociaż troche niepodobało to bym nie oglądał po pierwszych kilku odcinka. W sumie lubię Ally McBeall a nawet Magda M ujdzie, więc nie było źle, ale ogólne wrażenie "Blee", mogli to w innym klimacie zrobic
|
|
Powrót do góry |
|
 |
jessie
Proud member of the Sexy Spike Squad
Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 3093
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Festung Breslau
|
Wysłany: Nie 22:57, 02 Lip 2006 Temat postu: |
|
|
oj tam przesadzasz mnie tez sie ten sezon zupelnie nie podobal, poza illyria, wes'em i spike'iem, ale porownanie z ally troche nie na miejscu. mimo wszystko nie jest to taki lajtowy sezon, a scen w sadach nie ma znowu tak duzo. samo zakonczenie natomiast jest idealne, mozna sie domyslic ze poleza wszyscy w ten deszcz i umra wreszcie
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Storyteller
Dear Boy
Dołączył: 28 Lis 2005
Posty: 1013
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z daleka...
|
Wysłany: Pon 17:27, 03 Lip 2006 Temat postu: |
|
|
no w sadach moze nie ma ale ten kli9mat korporacji pasowal mi tylko kiedy byli wrogami Angela a on sam w srodku....
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Clickers
Fool For Love
Dołączył: 28 Lis 2005
Posty: 1095
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 11:25, 04 Lip 2006 Temat postu: |
|
|
W sumie to ten motyw przejecia wrogiej firmy prawniczej byl bardzo ciekawy. Wszyscy wiedzieli ze to i tak nie bedzie dzialalo, Angel tez nie, ale czy mial jakis inny wybor? Zeby pokanac wroga trzeba sie trzymac blisko niego, i wlasnie to zrobili, no i nie powiedzialbym ze wszyscy na koncu umra, to nie ten serial , umrze tylko Gunn, a reszta zostanie przeteleportowana przez Willow
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Storyteller
Dear Boy
Dołączył: 28 Lis 2005
Posty: 1013
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z daleka...
|
Wysłany: Pon 21:15, 10 Lip 2006 Temat postu: |
|
|
hehehe niezła opcja, ale nie wiemy co tam sięstało.... może kiedyś jakas kontuynuacja ale watpie  chyba ze jak dynastia po 20 latach:D
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Wto 7:48, 15 Sie 2006 Temat postu: |
|
|
Taaa, przypomni im się po 30 latach, że wypadałoby dać kontynuację, bo ludziom niedosyt zostawili
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lilith_1753
Passion
Dołączył: 14 Sie 2006
Posty: 256
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Galway
|
Wysłany: Wto 22:51, 15 Sie 2006 Temat postu: |
|
|
Agata napisał: | "Gunn nie żyje. Illyria walczy dalej. Angel traci rękę. Spike staje się człowiekiem (przepowiednia Shanshu). A Xander traci drugie oko, co jest zabawne, bo nawet go tam nie ma." |
Joss, zabawny człowiek, ale jakoś mi dwie przepowiednie nie bardzo pasowały: Spike jako człowiek? Pomyślcie chwilę...chcecie widzieć Spike'a jako człowieka? Jego Uroczą Wampirowatość jako rozmemłanego, śmiertelnego grafomana? I co z rękami Angela? Lewa czy prawa? I czy koniecznie musi mu coś odpadać? On jest w zasadzie taki ładny jak jest w jednym kawałku...
Końcówka bardzo mi się podobała. Może jest trochę gwałtowna (gdy ukazały się napisy uhhhhhhhaaa ale szybko to było pomyślałam), ale dobrze oddaje ton całego serialu. Lubię jak na końcu jest troche trupów, a przyszłość jest niepewna. Czy ktoś z was czytał "Narzeczoną księcia" - mówię wam, warto.
A że nie było tam Buffy...myślę, że ona i Angel bardzo oddalili się od siebie, bo w świecie dorosłych czas i przestrzeń oddalają...gdyby ona pojawiła się w końcówce i rzuciłaby mu się na szyję...no bo czy możecie sobie wyobrazić obserwującego to Spike'a? To byłby już sadyzm scenarzystów...Joss to na szczęście dobry człowiek.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Agata
Chosen
Dołączył: 16 Lis 2005
Posty: 3843
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto 23:10, 15 Sie 2006 Temat postu: |
|
|
Hehe, większośc z nas zgadza sie co do tego ostatniego - Buffy tam nie pasowała. W ogóle nie pasowała to Angela, bo jak słusznie napisałaś, czas i przestrzeń... Niech sobie reszę sami fani dopowiedzą, zaleznie od preferencji (i tak wiadomo, ze musiła byc spuhhy end ).
Nie zgodze sie tylko co do Spike'a jako człowieka. Abstrachując od tego, ze cała ta sprawa z przepowiednią kupy sie nie trzyma (Angel najpierw nie chce być, czlowiekiem, potem już chce ) to nie sądzę, żeby po tych wszystkich latach wałęsania sie po świecie jako wampir, któryś z nich wróciłby, jak za dotknieciem czarodziejskiej różdżki, do swojego ego sprzed przemiany. Raczej byłby takim facetem jak do tej pory minus wszystko, co wiąże sie z byciem wampirem, ale nie dostałby chyba najgle całkowitej amnezji i cały ten czas nie zostałby wymazany. straciłby super siłę i cała reszte, którą otrzymuje w pakiecie, gdy staje sie wampirem, ale pozostałby taką osobą, jaka stał sie po tych wszystkich latach.
Musze to napisac, choć wiem, że jestem nudna - czytałam znakomintego ff, w którym własnie |Spike wraca jako człowiek i pieknie pokazane są wszystkie jego trudności w związku z tym i to, jak sie na nowo odkrywają z Buffy...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
lady_m4ryjane
Proud member of the Sexy Spike Squad
Dołączył: 19 Lis 2005
Posty: 5905
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto 23:39, 15 Sie 2006 Temat postu: |
|
|
wiesz agata przyznam szczerze, ze jakos nigdy nie dopuszczalam do siebie mysli, ze stanie sie na powrot czlowiekiem mialoby sprawic, ze angel czy spike byliby tacy jak przed przemiana w wampira. nawet tego nigdy nie analizowalam w ten sposob, a rzeczywiscie to nawet prawdopodobne. choc z drugiej strony jesli mieli dusze to chyba pozostaliby tacy sami jak jako wampiry z dusza tylko bez zycia wiecznego i tych innych wampirzych wlasciwoci
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Agata
Chosen
Dołączył: 16 Lis 2005
Posty: 3843
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro 0:17, 16 Sie 2006 Temat postu: |
|
|
No mi nie wydawało sie to prawdopodobne, tym bardziej, jesli odcinek I will remember you można traktowac jako wskazówke. Przeciez tam Angel po prostu stracił nadprzyrodzone umiejętności, a odzyskał krązenie.
Gdyby mieli byc tacy, jak przedtem, trzeba by było wymazać, całą ich wampirzą przeszłość. A przeciez gdy demon przejmuje kontrolę nad czlowiekiem przemienionym w wampira, to jakąs część jego dawnej osobowości - rówiniez, sam Angel tak kiedys mowił przecież. Wydaje mi sie, że podobnie jest w odwrotną stronę, tym bardziej, jesli wampir ma duszę - chyba najważniejszą część tej układanki
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lilith_1753
Passion
Dołączył: 14 Sie 2006
Posty: 256
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Galway
|
Wysłany: Śro 7:32, 16 Sie 2006 Temat postu: |
|
|
Agata napisał: | Raczej byłby takim facetem jak do tej pory minus wszystko, co wiąże sie z byciem wampirem, ale nie dostałby chyba najgle całkowitej amnezji i cały ten czas nie zostałby wymazany. straciłby super siłę i cała reszte, którą otrzymuje w pakiecie, gdy staje sie wampirem, ale pozostałby taką osobą, jaka stał sie po tych wszystkich latach.
Musze to napisac, choć wiem, że jestem nudna - czytałam znakomintego ff, w którym własnie |Spike wraca jako człowiek i pieknie pokazane są wszystkie jego trudności w związku z tym i to, jak sie na nowo odkrywają z Buffy... |
Może faktycznie masz rację, chociaż nadal trudno mi sobie wyobrazić Spike'a jako człowieka na dłuższą metę. Spike zawsze lubił przekraczać pewne granice, a jako człowiek byłby znacznie łatwiejszy do zranienia. Ciekawa jestem tego ff, niektóre z nich są naprawdę dobrze, sensownie napisane.
Co do Angela i Buffy - pierwsze dwa sezony Btvs podobały mi się niesamowicie. Prawdziwa miłość, rozkręcania się Buffy, pojawienie się Angelusa - wszystko świetne. Tylko chyba nie ma powrotów. Kto powiedział, że prawdziwa miłość musi być wieczna? Myślę, że oni rzeczywiście się kochali, ale była to głównie zasługa okoliczności. Wszystko działo się dość szybko i pomijając fakt, że Angel już wcześniej obserwował Buffy to tak naprawdę on nie zna jej tak dobrze jak Spike. Kochał ją tylko jako nastolatkę, ale gdy Buff zaczęła dorastać, nie było go tam, żeby za tymi zmianami nadążyć. Byłabym w stanie uwierzyć, że nadal ta miłość gdzieś jest, ale poza kochaniem się trzeba się jeszcze nawzajem rozumieć. Angel chyba gdzies w głębi duszy wiedział, że tak się to wszystko potoczy i zostawił Buffy - w końcu on żyje już długo i przeżył niejedno. Pozwolił jej żyć nadal bez niego i dobrze, że scenarzyści tak to zostawili.
Byłam wielka fanką tego związku, ale wcale się nie dziwię, że z czasem większość fanów wolała Buff ze Spikiem i Angela z Cordelią. Podświadomie czujemy, że te dwie pary byłyby trwalsze, bo długo się znają. Angel i Cordy to prawdziwa przyjaźń. Oddanie Spike'a dla Buff przez te wszystki lata było niepodważalne. Jedyne co mnie wkurzyło to śmierć Cordy, choć tak w ogóle "You're welcome" to bardzo dobry odcinek. Zostawiono Angela samego - bez Buff, bez Cordelii, bez Darli która łączyła go z przeszłością (wyobraźcie sobie, że żyjecie z 300 lat i wszyscy wasi znajomi są ukatrupieni - totalna alienacja). Choć Joss żartował, że w końcu znalazł dla Angela idealną dziewczynę...i w Ats pojawił się Spike
Czytałam takie ff w którym wszyscy oprócz Angela i Spike'a giną w walce z demonami. A & S poranieni POCIESZAJĄ się wzajemnie w zaułkach LA. To by było dopiero zakończenie
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group, Theme by GhostNr1
|
|